Kto korzysta z toalet publicznych?

Przygotowanie i urządzenie toalet publicznych jest obowiązkiem administratorów i właścicieli budynków. W wielkich korporacyjnych wieżowcach jak i w małych biurach toalety muszą uwzględniać ilość użytkowników. Projektując toalety, trzeba uwzględnić kto z nich będzie korzystał.

Dziecko to też użytkownik

W przedszkolach i szkołach podstawowych toalety są z reguły dostosowane do wzrostu użytkowników. Choć centra handlowe mają mnóstwo atrakcji dla dzieci, miejsca zabaw pełne piłek, zjeżdżalni i trampolin, mnóstwo sklepów z dziecięcą odzieżą i zabawkami, to toalety publiczne nie uwzględniają potrzeb małych klientów. Gdy kilkuletnie dziecko ciągnie mamę za rękaw i mówi, że musi zrobić siusiu, prawie każda mama czuje się podenerwowana. Toalety publiczne mają to do siebie, że wymagają ostrożności i ograniczenia do minimum dotykania sprzętów i wyposażenia, więc zwykła fizjologiczna czynność jest naprawdę trudna w realizacji, bo dostępne są tylko toalety dostosowane do wzrostu dorosłych. Choć właścicielom sklepów w centrum handlowym bardzo zależy na każdym kliencie, to patrząc przez pryzmat przygotowania toalet, dzieci i matki z niemowlętami są grupą lekceważoną. Tylko w nielicznych „królestwach” handlowych można znaleźć  przewijaki dla niemowląt albo miejsca, w których mamy mogą nakarmić swoje dzieci.

Niepełnosprawny w przepisach

Budynki użyteczności publicznej mają obowiązek stwarzać możliwość korzystania z nich także osobom niepełnosprawnym. Dotyczy to również odpowiedniego przygotowania toalet. Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich muszą mieć możliwość wjechania wózkiem do toalety, stąd niezbędne są szersze niż zwykle drzwi wejściowe. Pomieszczenia higieniczne powinny mieć zdecydowanie większą powierzchnię oraz być zaopatrzone w odpowiedni system uchwytów. Budynki prywatne nie są zobligowane do tworzenia toalet dostosowanych dla niepełnosprawnych.  Stąd poza stacjami benzynowymi, niektórymi restauracjami sieciowymi czy wielkimi kinami, których właścicielami są firmy zagraniczne, często brakuje toalet specjalnych. Chociaż podobnie jak dzieci, osoby niepełnosprawne są pożądanymi klientami sieci handlowych, to administratorzy budynków rzadko zaspokajają ich potrzeby.

W krajach Europy Zachodniej organizacja toalet dla niepełnosprawnych w miejscach publicznych jest oczywista. Przepisy prawa nie muszą narzucać obowiązku ich tworzenia, bo tam każdego klienta traktuje się tak samo. Każdy jest cenny. U nas także, ale bardziej teoretycznie.